BLOG

woman-2303383_1920

Sen… lekarstwo bez recepty!

Naukowcy odkryli nową rewolucyjna metodę leczenia, która przedłuża życie. Poprawia pamięć i zwiększa kreatywność. Do tego czyni nas atrakcyjniejszymi. Wyszczupla sylwetkę i zmniejsza liczbę napadów głodu. Chroni przed rakiem i demencją. Zapobiega przeziębieniom i grypie. Obniża ryzyko zawału serca i udaru, z także cukrzycy. Dzięki niej poczujecie się szczęśliwsi, mniej przygnębieni i podenerwowani. (Dr Matthew Walker, Dlaczego śpimy)

Nieprzespana noc podnosi poziom lęku!

Sen jest najbardziej uniwersalnym środkiem sprzyjającym zdrowiu. Niezależnie od tego, z jakimi schorzeniami fizycznymi lub psychicznymi zmaga się człowiek, sen może mu pomóc. Nawet jedna nieprzespana noc podnosi poziom lęku o 30 proc.

Wiele funkcji mózgu zostaje odbudowanych w trakcie snu. Każdy etap, płytki sen NREM, głęboki sen NREM, sen NREM, zapewnia w nocy mózgowi inne korzyści. Utrata któregokolwiek z nich prowadzi do upośledzenia funkcji mózgu.

Sen, obok diety i aktywności fizycznej, jest trzecim filarem dobrego zdrowia!

Wszystkie główne układy, tkanki i narządy naszego ciała ponoszą szkody, kiedy śpimy za krótko. Niedobory snu rozlewają się po wszystkich zakamarkach naszego ciała niczym woda. W wyniku badań epidemiologicznych, przeprowadzonych na przestrzeni wielu dekad, w których śledzono stan milionów ludzi, wynika wspólna zależność: im krótszy sen, tym krótsze życie.

Choroby serca, otyłość, demencja, cukrzyca i nowotwory, są przyczynowo powiązane z brakiem snu. Niedobór snu nieubłaganie i na wiele sposobów rujnuje wszystkie główne systemy fizjologiczne ludzkiego ciała: sercowo- naczyniowy, metaboliczny, immunologiczny, rozrodczy.

Utrata snu a układ immunologiczny

Sen i układ immunologiczny łączą bliskie zależności. Czasami mawia się, że sen jest dobry na wszystko. Przypominam sobie, kiedy ostatni raz miałam grypę. Czułam się podle, cieknący nos, ból kości, obolałe gardło, ciężki kaszel i całkowity brak sił. Jedyne o czym wtedy myślałam, to żeby  zwinąć się w łóżku i zasnąć. I tak właśnie powinniśmy zrobić. Nasze ciało próbuje się wyleczyć za pomocą snu.

Sen zwalcza stany zapalne i choroby, uruchamiając układ odpornościowy, otaczając nas różnymi systemami ochronnymi. Kiedy zapadamy na jakąś chorobę, układ immunologiczny aktywnie pobudza system odpowiedzialny za sen, domagając się większej ilości odpoczynku. Wystarczy zmniejszyć ilość snu w czasie choćby jednej nocy, a niewidzialny pancerz odporności zostaje natychmiast zdarty z naszego ciała. Całą przespaną noc powinniśmy traktować jako coś świętego.

Wystarczy kilka nocy krótszego snu, aby nasz organizm osłabł pod względem immunologicznym, a taka sytuacja na przełożenie na powstawanie nowotworów. Ma również wzrost ryzyka zachorowania na chorobę Alzheimera, cukrzycę, depresję, otyłość, nadciśnienie i choroby układu krążenia.

Dajmy sobie prawo do przesypiania całej nocy bez narażania się na etykietkę leniuchów. Pozwoli nam to ponownie korzystać z najskuteczniejszego eliksiru zdrowia i witalności, który w czasie snu wlewa się w nas wszystkimi możliwymi biologicznymi kanałami. Być może przypomnimy sobie wtedy, jakie to uczucie być prawdziwie obudzonym za dnia i korzystać z pokładów istnienia.

Aldona Prokopiuk

Pozostaw komentarz