BLOG

received_669783227229672

Shinrin- yoku! … w zgodzie z naturą

Ta prozdrowotna praktyka kontaktu z naturą powstała w Japonii, początkowo popularna na Dalekim Wschodzie, obecnie na całym świecie. Dzięki wolnym, relaksacyjnym spacerom, czy truchtaniu, czuję, że wracam do natury. Odbieram wtedy świat wszystkimi zmysłami. W naturze jest wszystko, czego człowiek potrzebuje do osiągnięcia stanu równowagi i spokoju. Shinrin- yoku, terapia lasem, bo to o niej mowa, uczy, jak obcować z przyrodą, by wyciszyć myśli, wzmocnić koncentrację, poprawić kondycję fizyczną, odzyskać radość i witalność.

Slow jogging również wywodzi się z Japonii, to bieg poniżej progu mleczanowego. Profesor Tanaka, nazwał to tempem Niko Niko, co po japońsku znaczy uśmiech. To takie tempo, w którym mogę swobodnie rozmawiać, nie łapiąc zadyszki. Trening w niskich temperaturach hartuje ciało, do tego pozwala nas odizolować od zamkniętych pomieszczeń, z dala od wirusa i innych zarazków. Pozwala również lepiej zadbać o układ odpornościowy, wyciszyć się, zadbać o spokój ducha. W obecnym czasie, kiedy jesteśmy przebodźcowani, dodatkowo żyjąc w ciągłej niepewności o stan naszego zdrowia, to najlepszy prezent, jaki możemy dać sobie samym.

Po prostu. To banalnie prosty sposób na poprawę jakości życia. Leśna kąpiel dla ciała i umysłu, opisuje filozofię wyznawaną przez Japończyków. Mam wrażenie, że świat zatacza koło i trzeba nam o tym przypomnieć. Dojrzewamy na nowo do tego, by znowu coraz bardziej doceniać naturę, z której wyrośliśmy. Przypomnieć sobie śpiew ptaków i przytulić drzewo. Kiedyś mnie to śmieszyło, dzisiaj działa to na mnie zbawiennie.

Kąpiel leśna! … w zgodzie ze sobą

Autorzy „Shinrin-yoku. Japońska sztuka czerpania mocy z przyrody” opisują, że już w latach 80 XX wieku w Kraju Kwitnącej Wiśni zbadali wpływ natury na zdrowie fizyczne i psychiczne człowieka. Wyniki dowiodły, że wdychanie świeżego powietrza realnie poprawia zdrowie, tj. obniża ciśnienie krwi, redukuje poziom stresu, pozytywnie wpływa na leczenie cukrzycy typu 2 oraz pobudza układ odpornościowy. Biorąc pod uwagę częste przebywanie w pomieszczeniach biurowych z klimatyzacją, ma działanie grzybobójcze i bakteriobójcze.

W dzisiejszych czasach większość ludzi żyje w miastach, wśród betonowych murów z daleka od przyrody. To wbrew naszej naturze, organizm ludzki zaczyna nam o tym przypominać. Coraz częściej widać przypadki problemów ze zdrowiem fizycznym ale przede wszystkim psychicznym, jak załamania, depresje, wahania nastrojów.. i wiele innych. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, żyjąc w ciągłym pędzie codziennych spraw i obowiązków. A kiedy znajdziemy chwilę wytchnienia, to i tak wolimy zagłębić się w cieniu fotela, niż czerpać z energii, która czeka na Nas na zewnątrz.

Slow life… przełom

Coraz częściej zaczynamy wracać do spędzania czasu w cichych i spokojnych miejscach. Mamy coraz większą świadomość dobroczynności zwalniania tempa naszego życia, ruchy fizycznego, powrotu do ziół i zdawania sobie sprawy z tego, co jest w życiu najważniejsze. Warto zgłębić temat jeszcze bardziej, tak jak powinniśmy udać się do lasu, pobliskiego parku by oderwać się choć na chwilę od zmartwień i trosk, które prędzej czy później osadzają się w naszych mięśniach, powodując spięcia i ogólny dyskomfort w ciele i umyśle.

Japończycy są przekonani, że wiele zdrowotnych problemów można uniknąć regularnie spędzając czas na terenach zielonych, przez naładowanie baterii do mierzenia się z codziennością.

Aldona Prokopiuk

Pozostaw komentarz