BLOG

tomato soup

Zupa!.. doskonała na odporność.

Czy wiedzieliście, że jelita mają 300 m2 powierzchni ?
Na całej tej powierzchni rozsiane są miliony zakończeń nerwowych, które przesyłają sygnały do mózgu centralnego. Bez zdrowych jelit możemy zapomnieć o zdrowym organizmie, dobrym samopoczuciu czy odporności, tak bardzo nam potrzebnej. Kiedy dopada nas jesienna chandra, dobrze się wtedy rozgrzać. Najlepiej zrobi to gorąca i dobrze przyprawiona zupa.

Dlaczego warto jeść zupy?

Zupy dostarczają cennych składników odżywczych i mikroelementów oraz regulują pracę jelit. A ponieważ są gotowane, są zdrowe. Również dlatego, że dzięki nim fundujemy sobie naturalny detoks organizmu, który jest potrzebny każdemu. Każdego dnia absorbujemy do organizmu wiele toksyn. Będzie on skuteczny, jeśli zupy staną się stałym elementem naszego stylu życia. Ja je uwielbiam, zmagając się z permanentnym uczuciem zimna, ratują mi życie 😉 Nie muszą być elementem obiadu, można je zjeść o każdej innej porze dnia. Ja w zimny zimowy wieczór, uwielbiam wypić kubek np. gorącego barszczu, zamiast kolejnej filiżanki herbaty. Jedzmy je zatem przez cały rok, zwłaszcza my dziewczyny, zamiast kupować coraz to droższe kremy do twarzy. Już po 21 dniach, możemy zacząć zauważać wpływ zup na stan naszej skóry, włosów i paznokci, zdrowie brzucha, mocny i spokojny sen, spadek wagi ciała oraz przypływ energii. Jest jeszcze jeden plus, danie to ugotowane raz, wystarczy na 2-3 dni, brzmi zachęcająco, prawda?

Gdzie one są… toksyny!

Trudno mi było uwierzyć, kiedy przeczytałam, że wg szacunków naukowych w ciele współczesnego człowieka można wykryć co najmniej 700 różnego rodzaju zanieczyszczeń.

Najpoważniejsze źródła toksyn to:

  • woda pitna
  • żywność
  • kosmetyki do pielęgnacji ciała
  • kosmetyki kolorowe
  • środki czystości
  • środki czyszczące
  • tworzywa sztuczne, farby
  • zanieczyszczenia powietrza pochodzące m.in. ze spalin, przemysłowej emisji gazów czy dymu papierosowego
  • związki wywołane działaniem pleśni, grzybów, bakterii.

Pytanie.. po co nam to!

Od kiedy pamiętam, przywiązywałam uwagę do tego co jem. Wynikiem czego stałam się technikiem technologii żywienia. Słowa, które nam wtedy wpajano, to „jesteś tym, co jesz” okazały się prawdziwe. Mówiono nam również, że dieta to styl, w jaki się odżywiamy, a nie przepis na odchudzanie.

Chroniczne zmęczenie, choroby serca, otyłość, cukrzyca, silne wahania nastroju, astma, alergie, niepłodność, zaburzenia hormonalne- to choroby, które mogą mieć bezpośredni związek z zanieczyszczeniami i różnego rodzaju trującymi substancjami chemicznymi.

Oczyszczamy się, żeby być zdrowym, żyć świadomie, mieć lepszy kontakt ze sobą i z otoczeniem. Organizm ludzki jest genialnym układem ciała, ducha i umysłu, którego prawidłowe funkcjonowanie zakłócone może być przez stres oraz atakujące nas różnego rodzaju substancje toksyczne. Codzienne nawyki żywieniowe, kiedy żyjemy w ciągłym pędzie, nie tylko utrudniają dostarczanie odpowiednich substancji odżywczych, ale działają niszcząco na organizm.

Głównym celem detoksykacji jest wzmocnienie naszego ciała i umysłu, efektem czego jest poczucie wewnętrznej równowagi, poczucie bezpieczeństwa i sprawczości. Stosując się do zasad ciała i umysłu, możemy trenować wytrwałość, opanowanie, samokontrolę, umiar i rozwagę. W konsekwencji stajemy się uważni na sygnały płynące z ciała, ćwiczymy wewnętrzne umiejętności zarządzania stresem i emocjami, poznajemy swoje ograniczające przekonania i żyjemy w zgodzie ze swoimi wartościami.

Te wszystkie zabiegi dają nam to, co najważniejsze: odporność!

żródło: „ZUPOWY DETOSK” Mijakoska Urszula, Stachura Monika

Aldona Prokopiuk

Pozostaw komentarz